Nie trzeba być wnikliwym obserwatorem, żeby zauważyć, iż sytuacja na krajowym rynku dystrybucyjnym nie jest dobra. Co ciekawe, często inicjatywy ze strony prasy, mające na celu poprawę tej sytuacji, są ignorowane przez firmy dystrybucyjne, które niekiedy wykazują kompletny brak poczucia rzeczywistości i zrozumienia reguł współpracy z mediami.
Nie trzeba być wnikliwym obserwatorem, żeby zauważyć, iż sytuacja na krajowym rynku dystrybucyjnym nie jest dobra. Co ciekawe, często inicjatywy ze strony prasy, mające na celu poprawę tej sytuacji, są ignorowane przez firmy dystrybucyjne, które niekiedy wykazują kompletny brak poczucia rzeczywistości i zrozumienia reguł współpracy z mediami.
Tym razem postanowiłem poruszyć temat skomplikowanej i niejednokrotnie trudnej współpracy pomiędzy dystrybutorami podzespołów komputerowych a środowiskiem prasowym skupionym wokół tytułów branżowych. Przez tytuły branżowe rozumiem nie tylko wewnętrzne periodyki informacyjne, służące komunikacji na linii dystrybutor-diler, ale przede wszystkim obiektywną prasę komputerową publikującą opisy, testy i inne artykuły związane z obecnymi na naszym rynku produktami. Jeśli chodzi o medium, jakim jest prasa komputerowa, to nie należy również zapominać o bardzo popularnych tematycznych serwisach internetowych. Wszakże nakład największych komputerowych magazynów "papierowych" sięga maksymalnie stu kilkudziesięciu tysięcy egzemplarzy, podczas gdy czołowe komputerowe serwisy internetowe notują kilka milionów odsłon miesięcznie.
Niemal wszyscy dystrybutorzy narzekają na niezwykle trudną sytuację rynkową. Niektóre firmy nie utrzymały się na rynku i ogłosiły bankructwo, a niewykluczone że kilka innych podąży w najbliższym roku tym przetartym szlakiem. Powodów tej rzeczywiście trudnej sytuacji jest wiele i nie będę się na ich temat szerzej rozpisywał, odsyłając zainteresowanych do zapoznania się z poprzednimi artykułami poświęconymi tej tematyce:
"Rok prawdy" ,
"W jedności siła"
Będąc dziennikarzem pracującym zarówno w serwisach internetowych, jak i w redakcji tradycyjnie wydawanych magazynów komputerowych nie mogę się nadziwić pewnemu, nie do końca zrozumiałemu zjawisku. Chodzi mi o ignorancję niektórych dystrybutorów i ich brak chęci współpracy z prasą, która w dużym stopniu wpływa na decyzję końcowego klienta co do zakupu konkretnego produktu. Zastanawiający jest fakt, że mimo kryzysu na rynku, firmy dystrybucyjne nie starają się w żaden sposób poprawić swej sytuacji, chociażby poprzez aktywniejsze zaistnienie w mediach i przedstawienie swej niejednokrotnie interesującej oferty. Nie chodzi bynajmniej o aktywność na polu reklamy, bo redukcja nakładów na ten cel w obliczu nieurodzaju rynkowego jest rzeczą zrozumiałą. Kompletną zagadką pozostaje jednak występujący dość często brak reakcji firm na inicjatywy współpracy wychodzące ze strony prasy komputerowej.
Brak czasu i chęci - raczej brak kompetencji
Zdarza się, że propozycje dotyczące próśb o regularne przesyłanie informacji produktowych lub statystycznych spotykają się z odmową lub kompletnym brakiem reakcji dystrybutorów. I nie mówię tu o uzyskaniu materiałów, których zebranie czy przeredagowanie zajęłoby firmie dużo cennego czasu, a o krótkich informacjach, wymagających poświęcenia ok. 10 min w ciągu tygodnia. Moje spostrzeżenia podziela także Marcin Mazur, odpowiedzialny w dwutygodniku Komputer Świat za testy sprzętu i oprogramowania. Stwierdził on, że w skali od 1 do 10 współpracę z dystrybutorami ocenia na 3 - czyli bardzo słabo. Jego zdaniem, duży wpływ na tę sytuację ma niedostateczne dofinansowanie przez firmy dystrybucyjne działów zajmujących się kontaktami z prasą. Często zdarza się także, że osoby pracujące na stanowiskach PR nie są kompetentne i nie znają elementarnych zasad współpracy z dziennikarzami.