(Strona 3 z 3)
Ważne jest, aby kooperant umożliwiał wyprzedzanie rywali o pół kroku. Nie o dwa kroki, bo to byłoby zbyt kosztowne. W niewielkiej przewadze technologicznej tkwi największa wartość dodana.
Bliższe spojrzenie na zagadnienie bezpieczeństwa poddostawcy podążającego u boku wielkiego wymagającego odbiorcy ujawnia szereg interesujących szczegółów. Na przykład to, że w istocie liczy się przede wszystkim jakość zasobów intelektualnych i nowoczesne zarządzanie. Firma zakwalifikowana jako stały poddostawca nie musi wykazywać się dużymi osiągnięciami, lecz jakością zasobów ludzkich. Wówczas know-how oraz systemy zapewnienia jakości otrzymuje od odbiorcy. Nierzadko zostaje także wyposażona w niezbędne maszyny i oprzyrządowanie. Tak jest najtaniej, najszybciej i najsprawniej.
Software
Na co dzień nie jest to może widoczne, ale mocnym atutem polskiego przemysłu informatycznego jest produkcja software'u. Nasze firmy produkują oprogramowanie dla najbardziej wymagających odbiorców zagranicznych, chociaż na ogół nie pod własną marką.
Konkurencja na światowym rynku oprogramowania jest bardzo intensywna. W Polsce produkcja software'u jest jeszcze bardzo opłacalnym interesem, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że na świecie należy do najmniej opłacalnych. Jeden z wielkich raportów o konkurencyjności amerykańskiej "nowej gospodarki" zawiera alarmujące stwierdzenia. Wojna kosztowa doprowadza do lokowania produkcji w krajach o niskim koszcie kwalifikowanej siły roboczej, ale są to zabiegi daleko niewystarczające. Potrzebny jest radykalny przełom w technologii pisania programów: daleko idąca automatyzacja całego procesu umożliwiająca dalszą redukcję kosztów (pracochłonności) i czasu opracowań. Jest to wyzwanie i zarazem szansa dla małych firm software'owych. Kto pierwszy, ten przeżyje.
Prezes innowacyjnej firmy, w której pracowałem przed laty powiadał "W biznesie nie ma rzeczy łatwych. Łatwe rzeczy zostały już dawno zrobione, dla nas zostały tylko trudne".