12% wzrost popytu na drukarki w 2000 roku był mniejszy od oczekiwanego, ale być może w tym roku zostanie przekroczona bariera 1 miliona sprzedanych drukarek

Szacunkowa wielkość sprzedaży kolorowych drukarek stronnicowych w 2000 r. - niektórzy producenci. Wydaje się, że przede wszystkim domowi użytkownicy drukarek uratowali producentów przed spadkiem sprzedaży na polskim rynku w roku 2000. Średnie wskaźniki wzrostu ok. 12% są zbliżone do wyników sprzedaży drukarek atramentowych, natomiast najsłabiej, bo tylko o ok. 3% zwiększył się popyt na monochromatyczne drukarki laserowe. W sumie sprzedaż drukarek wszystkich typów przekroczyła w 2000 roku liczbę 800 tys. sztuk.
Można zauważyć, że średni wzrost w tym segmencie jest bardzo zbliżony do zanotowanego wzrostu sprzedaży komputerów PC. Jednocześnie nie sprawdziły się optymistyczne przewidywania sprzed roku - np. przedstawiciele Hewlett-Packarda sądzili, że w 2000 roku sprzedaż drukarek atramentowych tej firmy może przekroczyć liczbę 400 tys., ale poziom ten nie został osiągnięty. Podobne korekty w dół musiała przeprowadzić większość producentów.
Hewlett-Packard pozostaje zdecydowanym liderem w sprzedaży drukarek atramentowych i laserowych z ponad 50% udziałem - dlatego też jego wyniki są najlepszą ilustracją sytuacji rynkowej. Firma zanotowała wzrost sprzedaży urządzeń atramentowych o 12,6% przy niewielkim spadku, 4,8% - sprzedaży drukarek laserowych. Jednocześnie należy zwrócić uwagę, że zgodnie z tendencjami światowymi, najszybciej wzrasta popyt na urządzenia wielofunkcyjne, a także kolorowe drukarki stronicowe (laserowe, LED i stałoatramentowe) - w 2000 roku odpowiednio o ponad 60% i 20%. Ale te dynamiczne wzrosty nie mają większego wpływu na sumaryczne wyniki - zarówno urządzenia wielofunkcyjne, jak i kolorowe drukarki stronicowe pod względem liczby wciąż nie mogą konkurować ze sprzętem klasycznym, nie przekraczając nawet 5% udziału w rynku.
Trochę więcej atramentu
Monochromatyczne drukarki laserowe są kupowane głównie przez firmy. Użytkownicy indywidualni lub domowi wolą urządzenia atramentowe, które są znacznie tańsze i dodatkowo umożliwiają drukowanie dokumentów w kolorze. Wprzypadku firm ta ostatnia cecha jest słabo wykorzystywana, jak wynika z popytu na głowice z atramentem, druk monochromatyczny zdecydowanie dominuje. W zastosowaniach biurowych, gdzie drukowane są przede wszystkim dokumenty tekstowe, jest to rzeczą naturalną. Jednocześnie, mimo ciągłego postępu, drukarki atramentowe ustępują laserowym pod względem szybkości i kosztów druku. Tylko w małych biurach, gdzie dzienne zapotrzebowanie na wydruki nie przekracza kilku-kilkunastu stron, sprzęt atramentowy jest rozsądną alternatywą.
Ceny materiałów eksploatacyjnych dla drukarek atramentowych - głowic/pojemników z atramentami i papierów specjalnych - wciąż pozostają wysokie. Trudno jednak oczekiwać aby nastąpił ich zdecydowany spadek, gdyż producenci drukarek muszą osiągać zysk, a przy bardzo niskich cenach drukarek, zbliżonych do kosztów produkcji, jest on generowany przede wszystkim właśnie przez sprzedaż materiałów eksploatacyjnych. Warto jednak zauważyć, że Hewlett-Packard znacznie obniżył na początku 2001 roku ceny papierów specjalnych. Jeśli wywoła to reakcję firm konkurencyjnych, przynajmniej ceny nośników mogą się stać znacznie bardziej przystępne dla użytkowników.