Ubiegły rok nie był dobry dla sprzedawców komputerów w Polsce. Po raz pierwszy od wielu lat wielkość sprzedaży była mniejsza, niż w roku ubiegłym, i to o 9 proc.

Sprzedaż komputerów PC w szt. w okresach dwumiesięcznych Na rynek komputerów w Polsce warto spojrzeć bardziej szczegółowo. Widać wówczas, że rynek nie jest jednorodny, a może należałoby wręcz mówić o dwóch segmentach, w dużym stopniu niezależnych. Utrata rynku w największym stopniu dotknęła sieci sprzedaży detalicznej (sklepy detaliczne to sprzedaż PCtów w pomieszczeniach z wystawą i wejściem z ulicy). Natomiast resellerzy (czyli wg GfK Polonia firmy, sprzedające PCty nie w sklepie) sprzedali praktycznie tyle samo, co w roku poprzednim. To i tak gorzej, niż w latach ubiegłych, kiedy to rynek przyzwyczaił producentów PC do dwucyfrowych wzrostów sprzedaży, ale nieźle, jak na tak słaby rok.
Krótkotrwała recesja
Sygnały na rynku świadczą jednak, że spadek wzrostu sprzedaży komputerów PC jest raczej krótkotrwały. Biorąc pod uwagę zmiany sprzedaży w dwumiesięcznych okresach 2000 r., w porównaniu z analogicznymi okresami 1999 r., widać sygnały odbudowy rynku. Dane z okresu świątecznego - kiedy to realizowane jest ponad 20 proc. sprzedaży rocznej - pokazują, że recesjabyła raczej krótkotrwała i zbliża się ku końcowi.
Powiew optymizmu nie powinien jednak odwrócić uwagi od istotnych zmian strukturalnych na rynku, których sygnałem było ograniczenie sprzedaży w pierwszych trzech kwartałach 2000 r. Wydaje się, że nastąpiło zdecydowane zróżnicowanie dynamiki rozwoju rynku klientów instytucjonalnych i indywidualnych. Przyjmując, że większość klientów indywidualnych dokonuje zakupu komputera w sklepie, to właśnie oni spowodowali spadek koniunktury. Nie należy jednak zapominać o tzw. drobnych składaczach, którzy prawie w całości są nastawieni na klienta indywidualnego. Przejmują oni - w czasach słabej koniunktury - część klientów dla sklepów komputerowych.
Potencjalni klienci
Według różnych badań, jedynie w 13-15 proc. gospodarstw domowych znajduje się komputer PC. To niewiele np. w porównaniu z takimi krajami, jak Niemcy czy USA. Wygląda jednak na to, że - przy obecnych relacjach ceny komputera do dochodów - jest to bliskie nasyceniu rynku. Z tego powodu nie należy oczekiwać zbyt dużego wzrostu sprzedaży komputerów PC wśród klientów indywidualnych. Zmienić to może jedynie spadek cen sprzętu lub wzrost dochodów klientów. Zostawiając drugie założenie w sferze pobożnych życzeń, tak znaczący spadek ceny komputera nie wydaje się możliwy.

Dynamika sprzedaży komputerów PC w okresach dwumiesięcznych rok 1999 do 2000 Pomimo realnego spadku cen komponentów, cena zestawów komputerowych pozostaje na praktycznie niezmienionym poziomie. Jeżeli dodać do tego 10 proc. średnioroczną inflację, to utrzymanie niezmienionej średniej ceny komputera oznaczałoby zdecydowaną obniżkę ceny przy mocniejszej konfiguracji. Dla klienta oznacza to de facto, że za standardowy - w danym momencie - komputer PC płaci tyle samo. Być może wyniki ubiegłego roku wskazują, że większość tych, którzy byli skłonni tę cenę zapłacić, komputer kupiła w latach ubiegłych.
Schładzanie gospodarki
Rynek klientów korporacyjnych rządzi się swoimi prawami. Zwolnienie tempa rozwoju gospodarki zaowocowało stagnacją w sprzedaży sprzętu komputerowego, pomimo że nie doszło do obniżenia wielkości sprzedaży. Jest to segment rynku, na którym wahania sezonowe są mniejsze i dlatego letni spadek nie był tak duży, a ubiegłoroczna sprzedaż utrzymała się na poziomie z 1999 r. Stagnacja na rynku klientów instytucjonalnych może być jednak dłuższa, niż w przypadku klientów indywidualnych.
Jak na razie trudno powiedzieć, czy dobre czasy wrócą? Rynek klientów indywidualnych ma na pewno duże rezerwy. Większa sprzedaż wiązać się będzie jednak wyłącznie z obniżką cen. Klienci instytucjonalni podatni są raczej na koniunkturę w gospodarce, mniej zaś na wzrost lub spadek cen. Ta może się poprawić dopiero w dłuższym okresie czasu. Szansą na zwiększenie sprzedaży może być jedynie wymuszenie elektronicznego przekazywania dokumentów do ZUS, które dla większości firm stanie się obowiązkiem w tym roku. Być moe spowoduje to nawet kilkunastoprocentowy wzrost w pierwszym roku trzeciego tysiąclecia.