Nowe zabezpieczenia produktów OEM Microsoftu jak płyty z hologramem Edge to Edge, czy naklejki na obudowę komputera, mają być silnym orężem w walce z piractwem komputerowym. Jednak wiele jest krytycznych opinii i kontrowersji związanych z koniecznością zaopatrywania w naklejki nowych komputerów wyposażonych w oprogramowanie OEM tej firmy.
-
Piractwo komputerowe nie słabnie, okradając przedsiębiorstwa z tysięcy miejsc pracy, miliardowych wynagrodzeń, ograniczając przychody państwa z podatków i powodując nieudane inwestycje w nowe technologie - uważa Robert Holleyman, prezes Business Software Alliance.
Microsoft narażony na coraz większe straty ze strony piratów, czyni coraz więcej aby utrudnić im życie. Ale czy wprowadzając coraz to nowe zabezpieczenia nie utrudnia życia również swoim klientom i nie naraża na nieprzyjemności dilerów, którzy muszą tłumaczyć się z nowych pomysłów Microsoftu ?
Duże kontrowersje budzi również lansowany przez Microsoft pogląd o tym, że sprzedawanie komputerów bez jedynie słusznego systemu operacyjnego tej firmy prowokuje do piractwa. O zdanie na ten temat zapisaliśmy grupę dilerów sprzedających komputery z oprogramowaniem OEM.
Szczoteczki OEM
Tomasz Misterka z firmy Hieroglif odnosi się do tego ostatniego stwierdzenia w następujący sposób - " To tak jakby powiedzieć, że wszyscy używający szczoteczek do zębów innych niż Signal będą chorzy na próchnicę, szkorbut i jeszcze parę innych przykrych chorób".
Jak uważa nasz rozmówca receptą na piractwo nie jest tworzenie nowych zabezpieczeń, na które zaraz znajdą się sposoby obejścia. Prawdziwe efekty można osiągnąć tylko poprzez uświadomienie ludzi i dostosowanie cen oprogramowania do faktycznej wartości tego produktu. Dilerzy sugerują również poprawę pomocy technicznej, która jest według nich jeszcze, jak wraziła się Joanna Zięba z firmy Abakus, o "10 pięter za nisko".
-
Ja osobiście nie zamierzam zmuszać nikogo do kupna komputera wraz z oprogramowaniem. Jeżeli klient nie chce komputera z oprogramowaniem to takiego nie dostanie. Mnie nie interesuje co klient będzie robił później z takim komputerem - przekonuje Przemysław Krzeczkowski z firmy Tekware.
Naklejki na piratów?
W odniesieniu do kontrowersyjnej sprawy naklejek, które trzeba umieścić na każdym nowym komputerze wyposażonym w oprogramowanie Microsoftu w wersji OEM często można spotkać zdania krytyczne.
| Ścigają piratów |
| Wysoki wskaźnik piractwa w Polsce, który w 1999 roku wyniósł 60 procent, świadczy o tym że prawa autorskie do programów komputerowych są łamane nagminnie. Jednocześnie straty ponoszone z tytułu piractwa przez budżet państwa, producentów i dystrybutorów, które w 1999 roku wyniosły 164,9 mln dolarów powodują, że przestępczość komputerowa nie jest już traktowana przez organy ścigania w sposób marginalny. W skali światowej starty spowodowane piractwem komputerowym przekroczyły 12 miliardów dolarów w ubiegłym roku co daje 59 miliardów w ciągu ostatnich pięciu lat. Nasilające się przeszukania prowadzą do zwiększenia liczby postępowań sądowych związanych z naruszeniami praw autorskich przysługujących producentom oprogramowania komputerowego. |
Dariusz Pudlarz przedstawił nam swoje niejasności związane z tą sprawą - " Co ma zrobić klient jeżeli zniszczy naklejkę na obudowie lub ją zgubi bo się odkleiła ?" Według Microsoftu bez naklejki oprogramowanie OEM jest nielegalne. Oprogramowanie OEM można również nabyć z dyskiem twardym czy płytą główną. Jednak po wymianie tych elementów, klient traci prawo do posługiwania się legalną wersją, podobnie jeśli wymieni jedną z części komputera, z którym kupił OEM albo nawet zmieni obudowę, na którą nakleił już "reklamę" Microsoftu.