(Strona 2 z 2)
E-mail, ostatnio podniesiony przez wielu teoretyków marketingu do rangi e-mail marketingu, pełni dwie funkcje w kontaktach z klientami. Przede wszystkim może być używany jako nośnik oferty reklamowej, gdzie sam przekaz informacyjny do potencjalnego klienta zakodowany jest w treści listu lub w jego załącznikach. Z drugiej strony e-mail to również element Public Relations. W kontaktach z obecnymi klientami (tzw. relationship marketing) może być wykorzystywany jako "przypominajka" firmy (logo lub jej produktów) wykonana wraz ze świątecznymi życzeniami, z okazji imienin, rocznicy założenia firmy itp.
Menu wbrew teoriom
Projektując firmowe strony WWW trzeba pamiętać o estetyce wykonania, utrzymaniu jednolitej kolorystyki, stylu, kroju pisma, rozmiarze i formacie. Najlepszym rozwiązaniem jest stosowanie takiego samego menu na każdej stronie, w tych samych kolorach oraz powtarzanie logo lub nazwy firmy. Menu standardowo umieszcza się z prawej, lewej strony lub u góry ekranu. Według teorii najlepiej jest, gdy menu znajduje się po prawej stronie ekranu, lecz przyjęto jako swoisty standard umieszczać je po lewej stronie. Faktem pozostaje, że wysoka skuteczność takiego rozmieszczenia spisu treści związana jest ze ścieżką, po jakiej wędruje oko odbierając treści z ekranu (po przekątnej od lewego górnego do prawego dolnego rogu). Ponadto z każdego miejsca serwisu powinno być przejście na stronę główną. Jeżeli istnieją elementy strony, na które oglądający powinien zwrócić szczególną uwagę (np. nowy cennik lub promocja) to należy je wyróżnić stosując statyczny lub animowany banner w różnych rozmiarach, ewentualnie wyróżniający się odnośnik tekstowy.
Działania zintegrowane
Marketing internetowy, podobnie jak marketing tradycyjny, to działanie ciągłe i wymagające stałej kontroli. Wprowadzanie firmy do Internetu powinno odbywać się etapami - jest to tak zwane uczenie się marketingu internetowego. W pierwszej fazie należy przyjąć założenie, że sieć jest miejscem wykorzystywanym tak samo jak przestrzeń reklamowa w gazecie, czy na tablicy ogłoszeniowej. Kolejny etap to przenoszenie części kontaktów z klientami w przestrzeń wirtualną i tym samym odciążenie np. personelu sprzedaży. Trzeci etap polega na zaoferowaniu zakupów on-line.
| Skuteczny e-handel |
Oferowanie sprzedaży produktów poprzez Internet przedsiębiorstwo może rozpocząć jedynie wtedy, gdy spełnia łącznie wszystkie poniższe warunki:
w sieci istnieje pełna lista produktów wraz z ich pełnymi opisami;
klienci otrzymują odpowiedzi na pytania nadesłane przez e-mail w ciągu max. 24 godzin;
cenniki, dostępne formy płatności oraz warunki dostawy są dostępne w pełnej wersji;
wszelkie zmiany w ofercie marketingowej wprowadzane są na bieżąco - wraz z ich wdrażaniem w tradycyjnym punkcie sprzedaży. |
Pamiętać przy tym trzeba, że działania prowadzone w sieci wiążą się z koniecznością spełnienia kilku warunków, świadczących o solidności, wiarygodności oraz o kulturze organizacji. Jest to przede wszystkim wymóg aktualności informacji zawartych na stronach, szybkość reakcji na pytania ze strony klientów oraz jakość usług posprzedażnych.
Największą efektywność przynosi marketing internetowy wtedy, gdy pozostaje w ścisłym powiązaniu z marketingiem tradycyjnym. Jeśli przykładowo w punkcie sprzedaży przeprowadzana jest promocja oprogramowania biurowego dla osób kupujących sprzęt o wartości powyżej 2 tys. zł, to taka sama promocja powinna mieć miejsce w sieci. Podobnie, jeśli kampania reklamowa prowadzona w sposób tradycyjny firmowana jest konkretnym hasłem, to powinno ono pojawiać się również w Internecie.
Nie przesadzać z wydatkami
Finansowanie marketingu internetowego powinno być zawarte w ogólnym budżecie marketingowym. Cechą rozpoczynania działań w Internecie jest to, że - inaczej aniżeli w przypadku marketingu tradycyjnego - nakład początkowy jest zwykle większy niż wydatki konieczne w późniejszych okresach.
Pomijając kwestie nakładów początkowych, wydatki na elektroniczny marketing powinny stanowić ułamek ogółu wydatków marketingowych. Najbezpieczniejszym założeniem jest, aby stanowił on 5-10 proc. całkowitych wydatków marketingowych z tendencją do zwiększania się w kolejnych okresach. Poziom inwestycji rzędu 5-10 proc. uznaje się za najbezpieczniejszy, gdyż nie wpływa on niekorzystnie na działania marketingu tradycyjnego, pozwalając jednocześnie na zapoczątkowanie działalności wirtualnej.
Zaznaczyć w tym miejscu należy, że przeznaczanie zbyt dużych kwot na marketing w sieci od samego początku nie ma większego sensu, gdyż efekt poniesionych nakładów odczuwalny będzie dopiero po kilku miesiącach, narastając dość powoli choć regularnie. Nie należy oczekiwać zwrotu poniesionych nakładów w okresie kilku tygodni, podobnie jak nie należy spodziewać się błyskotliwego sukcesu sprzedaży internetowej w pierwszym półroczu działania.