W dobie coraz wyraźniejszego przejmowania rynku IT przez duże przedsiębiorstwa, przed tymi mniejszymi pojawiają się wciąż nowe zadania. Rozwiązań na to, aby nie wypaść z gry jest tyle ile małych i średnich firm. Gdański Micro-Sun niemalże od początku swojej działalności postawił na rozszerzanie obszarów swojej aktywności, a ostatnio na zajmowanie różnych nisz. Taka polityka pozwoliła przedsiębiorstwu na przejście od składania prostych komputerów do wdrażania najnowszych rozwiązań internetowych.
W dobie coraz wyraźniejszego przejmowania rynku IT przez duże przedsiębiorstwa, przed tymi mniejszymi pojawiają się wciąż nowe zadania. Rozwiązań na to, aby nie wypaść z gry jest tyle ile małych i średnich firm. Gdański Micro-Sun niemalże od początku swojej działalności postawił na rozszerzanie obszarów swojej aktywności, a ostatnio na zajmowanie różnych nisz. Taka polityka pozwoliła przedsiębiorstwu na przejście od składania prostych komputerów do wdrażania najnowszych rozwiązań internetowych.
Jednym z przykładów tego, jak niewielki sprzedawca "składaków" może się przekształcić w poważnego dostarczyciela rozwiązań internetowych jest gdańska firma Micro-Sun. Obecnie, oprócz sprzedaży komputerów firma, zatrudniająca 12 osób, oferuje oraz pomaga we wdrażaniu rozwiązań typu business to business, oprogramowania dla sklepów prowadzących sprzedaż swoich towarów w technologii WAP oraz wdrażania zintegrowanych systemów ratownictwa, TETRA. Firma od kilku lat nie obawia się również współpracy z przedsiębiorstwami zagranicznymi, co w przeszłości zaowocowało pojawieniem się nowatorskich rozwiązań Micro-Sunu na rynkach nie tylko naszego kontynentu. Niezbędnym uzupełnieniem oferowanych przez firmę najnowszych technologii jest, według szefów gdańskiej spółki, rozbudowana baza serwisowa. Rozszerzanie oferty o najnowsze rozwiązania internetowe i telekomunikacyjne ma uchronić Micro-Sun przed wyparciem z rynku przez wielkie krajowe i międzynarodowe firmy.
Idziemy na swoje
Historia firmy Micro-Sun rozpoczęła się w przełomowym dla naszego kraju roku 1989. W tak mocno kojarzonym z tym okresem Trójmieście Mirosław Pacześny oraz Marek Rakowski, współwłaściciele działającej wtedy w Gdyni spółki Unisoft postanowili przenieść się do Gdańska i otworzyć tam własną firmę. W początkach polskiego kapitalizmu, jedni handlowali przywożonymi z Turcji swetrami, inni jeździli do Niemiec po podzespoły do budowy komputerów, które własnym sumptem starali się składać i następnie sprzedawać.
W pierwszych latach swojej działalności, Micro-Sun zarabiał pieniądze głównie na oferowaniu składaków zbudowanych z części dostarczanych zza zachodniej granicy i w ten sposób stał się pionierem polskiego rynku informatycznego. Kompetencje założycieli gdańskiej spółki zostały tak podzielone, że Mirosław Pacześny odpowiadał w firmie za sprawy czysto techniczne, natomiast Marek Rakowski zajmował się kwestiami handlowymi oraz dbał o marketing i sprawy organizacyjne. Taki podział obowiązków w Micro-Sun przetrwał aż do dzisiaj.
Ruszyli w świat
Po raz pierwszy gdańscy przedsiębiorcy postanowili wypłynąć na szersze wody w momencie, gdy ich kolega opracował wielostanowiskowe urządzenie hardware'owo - software'owe, pozwalające na jednoczesną pracę kilku osób na jednym komputerze.
- Wystarczyło tylko do jednego peceta podłączyć kilka klawiatur oraz monitorów i nie było żadnego problemu, aby jeden komputer służył wielu użytkownikom jednocześnie - tłumaczy Marek Rakowski.
Właściciele Micro-Sun, korzystając z okazji, że wcześniej uczestniczyli w założeniu niemieckiej firmy Lightstone, za jej pośrednictwem zaczęli sprzedawać nowe rozwiązanie nie tylko w Niemczech, ale także m.in. w Singapurze oraz na Tajwanie. Zarobione w ten sposób pieniądze przeznaczyli na dalszy rozwój firmy.
Kiedy Lightstone zmienił swoją nazwę na Micros, przedsiębiorstwo Mirosława Pacześnego oraz Marka Rakowskiego stało się wyłącznym dystrybutorem rozwiązań wielostanowiskowych tej firmy.