Regulacje prawne w branży IT: czy nowe stawki VAT od licencji na oprogramowanie będą przeszkodą w dalszym rozwoju tego typu sprzedaży?
Regulacje prawne w branży IT: czy nowe stawki VAT od licencji na oprogramowanie będą przeszkodą w dalszym rozwoju tego typu sprzedaży?
Bardzo rzadko jeszcze w naszym ustawodawstwie pojawiają się zapisy dotyczące wyłącznie branży IT. Wiele regulacji, które posiadają mniej lub bardziej istotny wpływ na branżę jest obecnych w bardziej ogólnych aktach. Tak jest w przypadku uchwalonego Prawa Bankowego z 29 sierpnia 1997, Kodeksu Karnego z 6 czerwca 1997, prawa o działalności gospodarczej z 19 listopada 1999 i ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów, która weszła w życie 1 lipca 2000.
Niestety, niekiedy może się to wiązać z uwikłaniem projektów rozwiązań dotyczących sytuacji prawnej firm i klientów w rozgrywki polityczne, które towarzyszą uchwalaniu owych bardziej ogólnych aktów prawnych. Takie niebezpieczeństwo istnieje w przypadku spodziewanych uregulowań dotyczących podatku VAT od sprzedaży licencji. Odnośny zapis ma szansę być częścią ustawy o podatku VAT w budownictwie, co może zapowiadać jedno - duże kłopoty.
Nowe stawki
Ustawa ma stanowić zapis zgodny z prawodawstwem Unii Europejskiej, przyjęty w ramach procesu przystosowywania naszego systemu prawnego do wymogów prawa unijnego. Według dyrektywy unijnej, sprzedaż licencji na oprogramowanie nie jest zwolniona od VAT-u, stawka powinna więc przyjmować wartość podstawową - 22 proc. Obecnie dzięki negocjacjom, sprzedaż licencji nie jest w Polsce obciążona podatkiem VAT. Możliwe więc, że w nowym projekcie proponowana będzie stawka przejściowa, np. w wysokości 7 proc.
Bez wstrząsów
Dotychczasowe rozwiązanie jest niezwykle korzystne dla wszystkich stron transakcji. W przypadku Microsoftu, sprzedaż licencji w 1998 roku przyniosła 50 proc. zysku firmy na rynku polskim. Obecnie oferowane są programy MOLP (Microsoft Open Licence) - dla średnich i niewielkich klientów, kupujących minimum 5 licencji, oraz SELECT, dla firm i instytucji posiadających powyżej 1000 komputerów.
Przykładem tego ostatniego typu umowy była realizacja umowy ramowej z MSWiA, od maja 1998 do maja 2000 roku.
Novell sprzedaje oprogramowanie w Polsce w ramach trzech programów. Łączny udział sprzedaży licencji w całym obrocie sięga około 30 proc. i stale rośnie. Zdaniem Roberta Kruschewicza z Działu Marketingu Novell Polska, taki kierunek, zakładający rozwój sprzedaży licencji, jest wygodny zarówno dla resellerów (wdrożenia są rozciągnięte w czasie, a klient płaci jak zwykle na koniec - w przypadku korzystania z licencji można je zamówić pod sam koniec wdrożenia, a wcześniej korzystać z dostarczanych przez Novella licencji testowych), jak i dystrybutorów (znika problem magazynowania) oraz klientów (zakupy w ramach programów licencyjnych są znacząco tańsze).
Pogłoski o wprowadzeniu VAT od licencji na oprogramowanie były dla pracowników Novella niespodzianką, lecz nie spodziewają się w związku z planowanymi zmianami jakichkolwiek wstrząsów po wprowadzeniu nowej stawki.
Rozważając wpływ ustaw na przedsiębiorstwa IT, należy zaznaczyć, że rzadko można spotkać ustawy regulujące wyłącznie ten sektor gospodarki. Nie ulega natomiast wątpliwości, że istnieją przepisy mające znaczny wpływ na rynek teleinformatyczny i wymagające szczególnej uwagi - warto tu wspomnieć prawo autorskie, czy słynną swego czasu ustawę o certyfikacji. Pewną ciekawostkę stanowią akty dotyczące nowoczesnych technik, zjawisk dotychczas w ogóle nieregulowanych prawnie (podpis cyfrowy). Ta ostatnia grupa przybiera na znaczeniu i możemy spodziewać się większej ilości takich inicjatyw, w szczególności na skutek dostosowywania naszego prawa do wymogów Unii Europejskiej.
W bieżącym roku weszło w życie kilka istotnych regulacji - doczekaliśmy się nowelizacji prawa autorskiego i wreszcie poprawnej redakcji rozdziału siódmego tego aktu, traktującego o ochronie programów komputerowych, czy też niezwykle interesujących norm dotyczących ochrony konsumentów, w szczególności w ramach transakcji zawieranych na odległość. Przepisy te dotyczą głównie handlu za pomocą internetu i wyznaczają zupełnie nowy pułap regulacji tego zagadnienia (na marginesie warto dodać, że zwiększając w istotnym stopniu ryzyko prowadzenia takiej działalności, zwłaszcza przez małych przedsiębiorców). Pod koniec roku można oczekiwać dwóch, niezwykle ważnych dla całego środowiska IT inicjatyw legislacyjnych. Pierwsza z nich to długo oczekiwana nowelizacja ustawy o podatku od towarów i usług (VAT), wprowadzająca opodatkowanie licencji. Kwestia ta, do dzisiaj nierozstrzygnięta, spędza sen z oczu wielu przedsiębiorcom i stanowi bardzo często ulubiony przedmiot kontroli aparatu skarbowego. Ze względu na sprzeczne wyroki NSA i stanowisko fiskusa oraz doktryny na ten temat (zwłaszcza co do zakresu pojęcia licencji) można skutecznie kwestionować spory procent transakcji licencjami, a szczególnej krytyce należałoby poddać modele dystrybucyjne, w których z reguły dystrybutorzy ukrywają swoje marże w wartości licencji, choć nie ma żadnych powodów, aby takie marże były z VAT zwolnione. Co ciekawe nowelizacja ustawy dotyczy wyłącznie obrotu niekonsumenckiego, gdyż konsumenci i tak software kupują z reguły w postaci "paczek", do których VAT jest naliczany. Dla obrotu profesjonalnego, za wyjątkiem administracji i podmiotów zwolnionych z VAT, jak banki, doliczenie VAT nie wpłynie znacząco na ich sytuację gospodarczą, a na pewno ustabilizuje rynek i zmniejszy ryzyko wydania przez US, czy UKS niepomyślnych dla przedsiębiorstwa decyzji o naliczeniu (lub o bezpodstawnym odliczeniu) takiego podatku. Znacznie ciekawszą z prawnego punktu widzenia będzie ustawa o podpisie cyfrowym - zrównanie takiego podpisu (spełniającego oczywiście szereg wymagań) z podpisem własnoręcznym stanowi istotne novum w polskim systemie prawa cywilnego. Oprócz oczywistych konsekwencji prawnych, powstania okazja do regulacji istnienia infrastruktury klucza publicznego, instytucji certyfikujących oraz kontrolujących. Ponieważ można oczekiwać szerokiego zastosowanie podpisów cyfrowych, te regulacje mogą okazać się kluczowe dla wielu firm IT. Na wejście w życie czeka także nowe prawo telekomunikacyjne, liberalizujące ten rynek i będąc podstawą dla działania kolejnej grupy rynku IT.
Nie można zapominać o wspomnianych na początku ustawach "powszechnych" - warto wspomnieć chociażby o nowym kodeksie spółek handlowym, czy prawie przemysłowym. Początek tysiąclecia w Polsce może okazać się w konsekwencji niezwykle bogaty w nowe regulacje prawne i zmusić część podmiotów do zmiany formy działalności gospodarzącej lub zasad jej prowadzenia.
Marcin Maruta
Firma Prawnicza Kuczek i Maruta s.c.
mmaruta@km.com.pl">mmaruta@km.com.pl}}mmaruta@km.com.pl |
Według Tomasza Surmacza, Dyrektora Handlowego Novell Polska:
"Zmiany w podatku VAT w zakresie sprzedaży licencji najbardziej odczuje sfera budżetowa, gdyż dla tego segmentu rynku oznaczają one faktyczne zwiększenie kosztów przy inwestycjach w oprogramowanie.
Z drugiej strony, w całej Unii Europejskiej oprogramowanie jest objęte podatkiem VAT, w związku z tym naturalne jest, że i polskie ustawodawstwo zmienia się w tym zakresie."
Jak wynika z przytoczonych wypowiedzi, rynek jest na tyle dynamiczny i silny, że zmiany mu nie zagrożą - pozostaje więc jedynie cieszyć się z przeprowadzenia kolejnej nowelizacji zmierzającej do przystosowania naszego prawodawstwa do prawa Unii Europejskiej.
Nie udało nam się uzyskać od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji informacji, czy ewentualne podwyższenie stawki VAT będzie miało wpływ na kontynuowanie współpracy z Microsoftem w ramach programu SELECT.
Ministerstwo Finansów jest zdeterminowane, by przeprowadzić ową prawną regulację, istnieje natomiast obawa, iż ustawa zostanie połączona z inną ustawą VAT- owską. Na razie projekt znajduje się jeszcze na etapie uzgodnień międzyresortowych, lada dzień będzie jednak przedstawiony na Radzie Ministrów. Jej uchwalenie jest spodziewane jeszcze w tym roku.
Kiedy podpisy elektroniczne
Duże znaczenie dla branży IT, szczególnie dla handlu elektronicznego będzie też miała regulacja statusu podpisu elektronicznego. Na mocy dyrektywy Unii Europejskiej podpis cyfrowy zostaje zrównany pod względem skutków prawnych z podpisem odręcznym. W Stanach Zjednoczonych jego status został uprawomocniony już wcześniej, odpowiednia ustawa zaś weszła w życie ostatnio. Używanie podpisu elektronicznego będzie możliwe za wyjątkiem zaledwie kilku obszarów, jak dokumenty adopcyjne i orzeczenia sądowe.
Nie wiadomo jednak czy polscy ustawodawcy zdążą przed końcem roku - choć przekazano już rządowy projekt ustawy o podpisie cyfrowym do Sejmu. Podczas uzgodnień międzyresortowych zasugerowano, by prace nad projektem były prowadzone w obrębie MSWiA, Ministerstwa Gospodarki i Ministerstwa Sprawiedliwości.
Jej rozpatrywaniu towarzyszy jednak wiele znaków zapytania, tak natury prawnej jak i technicznej, a także, jak się wydaje, zdecydowanie mniejsza, niż w przypadku ustawy podatkowej determinacja ustawodawców.