W dobie powszechnej informatyzacji naszego życia, nie sposób już prowadzić jakiejkolwiek działalności gospodarczej bez sprzętu komputerowego i oprogramowania. Co więcej, ten sprzęt nie może się psuć, ponieważ każda jego awaria oznacza poważne straty finansowe. Dziś już nie wystarczy sprzedać klientowi komputery i zainstalować sieć. Trzeba pomóc mu ten sprzęt obsługiwać oraz cały czas czuwać nad jego prawidłowym funkcjonowaniem. Nikt tego lepiej i taniej nie zrobi niż oddelegowani specjaliści świadczący usługi outsourcingowe.
W dobie powszechnej informatyzacji naszego życia, nie sposób już prowadzić jakiejkolwiek działalności gospodarczej bez sprzętu komputerowego i oprogramowania. Co więcej, ten sprzęt nie może się psuć, ponieważ każda jego awaria oznacza poważne straty finansowe. Dziś już nie wystarczy sprzedać klientowi komputery i zainstalować sieć. Trzeba pomóc mu ten sprzęt obsługiwać oraz cały czas czuwać nad jego prawidłowym funkcjonowaniem. Nikt tego lepiej i taniej nie zrobi niż oddelegowani specjaliści świadczący usługi outsourcingowe.
O outsourcingu w różnych jego postaciach (application management, application hosting, ASP, BPO, ISP itd.) mówią wszyscy, ale w Polsce niewielu jest jeszcze &34;prawdziwych&34; outsourcerów. &34;Prawdziwych&34; czyli takich, którzy będą świadczyć usługi dobrze przygotowane, adresujące biznesowe potrzeby konkretnych grup potencjalnych klientów (a nie jednej, akurat zainteresowanej firmy). Dostawcy posiadający w ofercie, poza prostym wyprowadzeniem serwera poza firmę, jakąś wartość dodaną. Kierunek rozwoju usług outsourcingowych jest już bowiem znany - od prostych oszczędności na sprzęcie i pensjach pracowników do usług z wartością dodaną (jak połączenie z dodatkową usługą np. finansową czy logistyczną). Sądzę, że na początku przyszłego roku pojawią się pierwsze dojrzałe oferty outsourcingowe.
<b>Piotr Milewski - Alliance Manager SAP Polska</b> W obliczu coraz silniejszej konkurencji na rynku teleinformatycznym, jednym z rozwiązań zapobiegającym stagnacji oraz pozostawaniu w tyle jest rozbudowywanie prowadzonego przez firmę wachlarza usług. Obecnie trudno jest znaleźć dobrego klienta, którego zadowoli tylko to, że sprzedamy mu komputer, akcesoria lub oprogramowanie. Szczególnie dotyczy to przedsiębiorstw i instytucji, a więc tych których zamówienia opiewają na najwyższe kwoty. Oni wyposażając swoje siedziby w różnego rodzaju sprzęt komputerowy lub sieci chcą, aby zapewniono im, na przykład w przypadku awarii całodobowy serwis, możliwość szybkiej konsultacji lub pomoc przy instalacji i użytkowaniu oprogramowania.
Technika informatyczna stała się na tyle skomplikowana, że laikowi trudno jest nawet zapamiętać terminy ją opisujące, a co dopiero mówić o jej instalowaniu oraz obsłudze. Firmy i instytucje, których działalność ma niewiele wspólnego z informatyką muszą zlecać te wszystkie zadania przedsiębiorstwom, na co dzień operującym na rynku IT. A że w obecnych czasach trudno wyobrazić sobie prowadzenie jakiejkolwiek działalności bez korzystania chociażby z najprostszej nawet sieci, to spółki teleinformatyczne mają tu pełne pole do popisu, o czym świadczy fakt, że dominują na rynku usług outsourcingowych. Aby się o tym przekonać, wystarczy do dowolnej wyszukiwarki internetowej wpisać słowo "outsourcing", a ponad 90 proc. odnalezionych ofert będzie dotyczyło usług prowadzonych przez firmy informatyczne.
Dwa modele
W zależności od potrzeb zleceniodawcy, firmy informatyczne mają do zaoferowania dwa rodzaje usług outsourcingowych. Pierwszy z nich polega na zarządzaniu i utrzymywaniu całej sieci oraz oprogramowania. Teoretycy tematu, taki wariant nazywają outsourcingiem pełnym. Drugi model, to oferowanie wybranych czynności, na przykład: integracja, składanie i odtwarzanie baz danych, zarządzanie stacjami sieciowymi oraz tak popularne ostatnio usługi internetowe. Przedstawiciele firm teleinformatycznych, które nadzorują świadczenie usług dla innych podmiotów twierdzą, że najbardziej dochodowym rodzajem tej działalności jest outsourcing pełny.
-
Najwięcej zarabia się na kompleksowym utrzymywaniu całych sieci i serwerów. Duże firmy nie żałują na to pieniędzy i w ten sposób pozbawiają się obowiązku dbania o całą swoją infrastrukturę informatyczną - wyjaśnia Iwona Kurcweil z firmy Tecomm.
| #Główne elementy umowy outsourcingowej# |
| [ol][li]umowa długookresowa stała[/li][li]wynagrodzenie stałe zryczałtowane[/li]
[li]wynagrodzenie za nadgodziny przepracowane ponad uzgodniony limit[/li][/ol] |
W przypadku kontraktów opiewających na większe kwoty, ceny usług outsourcingowych są najczęściej ustalane indywidualnie i znacznie się między sobą różnią. Miesięczny abonament za nadzór na sprawnym działaniem sieci komputerowej, płaci się netto ok. 200 zł za stanowisko komputerowe. Firma komputerowa zobowiązuje się wtedy do kilku wizyt w miesiącu. W przypadku awarii uniemożliwiającej dalszą pracę firmy, wydelegowany specjalista ma obowiązek ją usunąć bez względu, ile w danym miesiącu wizyt już się odbyło. Najczęściej, w cenę nie są wliczane wymieniane podzespoły, które nie są objęte gwarancją. Koszty pojedynczych usług są bardziej stabilne i kształtują się w granicach od ok. 60 zł za profilaktyką antywirusową, podłączenie urządzeń peryferyjnych lub konfigurację komputera. Najwięcej płaci się za wykonywanie baz danych bądź też za ich oprogramowanie - ponad 100 zł.
Czego oczekuje zleceniodawca?
Tomasz Stalmiwski, z firmy InfoStaff, która z kolei zajmuje świadczeniem usług dla przedsiębiorstw branży IT (szuka im pracowników) twierdzi, że najważniejszą sprawą w odniesieniu sukcesu na rynku usług outsourcingowych jest dopasowanie usługi do potrzeb klienta. Stwierdzenie to wręcz razi swoją oczywistością, ale staje się bardziej problematyczne, gdy zastanowimy się nad tym, co tak naprawdę klient chce zyskać wynajmując inną firmę do przeprowadzenia danego projektu. Najbardziej oczywiste jest to, że korzystający z outsourcingu liczy na to, iż zlecenie danej usługi innej firmie będzie kosztowało go mniej niż wykonywanie jej we własnym zakresie. W takim przypadku, klient nie musi ponosić kosztów związanych ze stworzeniem nowych miejsc pracy (nie płaci ubezpieczeń i nie wydaje na szkolenie nowych pracowników).
| #Etapy wdrażania umowy outsourcingowej# |
|
[ol][li]Inwentaryzacja sprzętu i oprogramowania klienta[/li]
[li]Podpisanie umowy na okres kilku miesięcy i uporz?dkowanie systemu informatycznego klienta[/li][li]Analiza dotychczasowej współpracy i uzgodnienie ewentualnych zmian[/li][li]Podpisanie umowy długookresowej[/li][/ol] |
Zleceniodawcy są też często przekonani, że firma outsourcingowa, specjalizująca się w usługach dla jednej branży zatrudnia lepszych fachowców, ponieważ jest w stanie im więcej zapłacić. Poza tym, zleceniodawca nie musi się martwić, że specjalista odejdzie na urlop lub zachoruje. Wydelegowani specjaliści, korzystają z całej wiedzy zgromadzonej w firmie doradczej i pracują, kiedy jest coś do zrobienia. Jeżeli jest to konieczne, również w soboty i niedziele. Zleceniodawcy liczą także na dyskrecję wynajętej osoby oraz na to, że będą mogli zaoszczędzić na inwestycje związane z modernizacją sfery oddanej pod opiekę innej firmy. Dlatego ryzyko starzenia się technologii ponosi przedsiębiorstwo świadczące usługi. Ważne jest także zapewnienie klientowi stałego wsparcia telefonicznego.
Uwaga na początek
| Przykładowe ceny usług jednej z firm teleinformatycznych w zł. |
Profilaktyka antywirusowa - 65
Optymalizacja dysku twardego - 75
Optymalizacja pamięci - 75
Optymalizacja środowiska MS Windows - 85
Konfiguracja komputera - 65
Podłączenie peryferii - 65
Włączenie w sieć (BNC, Ethernet) - 90
Instalacja w środowisku Windows - 70
Usuwanie bieżących problemów związanych z obsługą komputera - 95
Wykonanie projektu bazy danych - 120
Oprogramowanie bazy danych (Acces) - 120
Wdrożenie wykonanego oprogramowania - 75
Opiniowanie projektów - 120
Współtworzenie projektów - 120
Ocena techniczna sprzętu - 80
|
Umowę outsourcingową wdraża się zwykle etapami, które powinny być szczegółowo opisane. W pierwszym następuje inwentaryzacja i zapoznanie się ze sprzętem wykorzystywanym przez klienta. Następnie podpisuje się wstępną umowę na okres kilku miesięcy. W tym czasie porządkuje się system informatyczny zleceniodawcy oraz opracowuje zasady współdziałania. Ewentualne poprawki do umowy outsourcingowej wprowadzane są w trzecim etapie po przeanalizowaniu wcześniejszych faz współpracy. Gdy obie strony są zadowolone, firma informatyczne obejmuje stałą opiekę nad powierzonym jej sprzętem.
Zarządzanie częścią majątku innej firmy wymaga dobrego poznania się przez obie strony oraz nabrania do siebie wzajemnego zaufania. Z tego powodu należy zwrócić szczególną uwagę na pierwszy okres współpracy.
-
Jeżeli klient od początku jest sympatyczny, istnieje małe prawdopodobieństwo, że w przyszłości będą z nim jakieś problemy - mówi Iwona Kurcweil.
Nieść pomoc
Według Macieja Stalmiwskiego i Iwony Kurcweil jedną z podstawowych zasad jakich należy bezwzględnie przestrzegać przy świadczeniu usług outsourcingowych jest wywiązywanie się z ustalonych terminów. Maciej Stalmiwski dodaje jeszcze do tego finansowe zabezpieczenie usługi, zatrudnianie jak najlepszych fachowców oraz powstrzymywanie się przed przeprowadzaniem eksperymentów bez uzgodnienia ze zleceniodawcą.
- Odelegowani ludzie muszą charakteryzować się odpowiednimi predyspozycjami psychicznymi. Głównie chodzi o wytrzymałość, cierpliwość i chęć niesienia innym pomocy - przekonuje Maciej Stalmiwski.
Co dalej?
Większość osób z branży przekonuje, że outsourcing naprawdę się opłaca. Twierdzą także, iż w tego typu usługi będzie musiało "wchodzić" coraz więcej przedsiębiorstw. W tej sytuacji, firmy SAP i APCON zaplanowały na 28 września zorganizowanie seminarium. Jego uczestnicy będą w Hotelu Marriott w Warszawie zastanawiali się, jak przedsiębiorstwa branży IT powinny zachować się mając przed sobą perspektywę coraz gwałtowniejszego zapotrzebowania na outsourcing. Już sama teza tego sympozjum mówi wiele za siebie - "Przyszłość IT ma na imię outsourcing".
Outsourcing jest dobry, ale...
Czy outsourcing, to rzeczywiście taki dobry interes? Jakie są perspektywy rozwoju w Polsce tego typu działalności? Takie pytania zadaliśmy przedstawicielom branży teleinformatycznej i okazało się, że zdania na ten temat wcale nie są jednakowe.
Grzegorz Dymek, dyrektor ds. produktów i rozwoju w 2Si
Przewiduję, że przyszłość usług outsourcingowych w przypadku naszej branży jest wspaniała i świetlana. Wiele firm zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że niektóre sprawy trzeba oddawać w ręce fachowców. Myślę, że to duże zachodnie przedsiębiorstwa przenoszą na nasz rodzimy grunt takie wzorce. Oni przychodzą i mówią, że chcą tego i tego. Usługi outsourcingowe są po prostu tańsze. Co ma zrobić właściciel firmy, który zatrudnia kilku informatyków w przypadku, gdy coś mu zawalą? Wyrzucić, pozbawić premii? To nie ma sensu, gdyż straty i tak są niewspółmiernie wysokie. Jednak istnieją jeszcze firmy, które boją się zlecać usługi informatyczne przedsiębiorstwom z zewnątrz. Ale to jakieś nieporozumienie, ponieważ nam nie zależy na podglądaniu innych.
Maciej Zaborowski, prezes firmy Adapta
Obecnie nie świadczymy jeszcze usług outsourcingowych. Dopiero przymierzamy się do prowadzenia tego typu działalności. Największe perspektywy dostrzegamy w obsłudze sektorów kadrowo - płacowych w innych przedsiębiorstwach i w tym kierunku zmierzają nasze działania. Akurat te działy firmy chcą mieć "poza swoją burtą", ponieważ wiąże się to z zabezpieczeniem danych osobowych oraz spraw związanych z finansami.
Wojciech Rohm, wiceprezes w firmie Infoserwis
Jakieś trzy lata temu zajmowaliśmy się usługami dla innej firmy, jednak klient się wycofał. Stało się to nie z naszej winy. Stwierdzili, że im się to nie opłaca. W tej chwili nie zajmujemy się outsourcingiem, ponieważ nie mamy do tego odpowiednich warunków. Moim zdaniem, outsourcing będzie się rozwijał w kierunku technologii internetowych. Niestety, aby moc je świadczyć trzeba mieć duże środki i dlatego nie każdy może sobie na to pozwolić. To jest też kwestia długiego okresu zwracania się wyłożonych na ten cel pieniędzy. Do tej pory główną przeszkodą w rozwoju internetowych usług dla innych firm była TP SA. Na szczęście ostatnio trochę się to zmienia i rynek zacznie się rozwijać.
Marcin Rosada, specjalista ds. promocji w firmie ITSerwis
Usługi outsourcingowe, to z pewnością rynek z przyszłością, ponieważ wszyscy odnoszą na nim korzyści finansowe. Największym problem jest dostęp do wysoko wykwalifikowanej kadry. O dobrych specjalistów jest szczególnie trudno na rynkach lokalnych. Prawie wszyscy fachowcy przenoszą się do większych ośrodków, ponieważ tamtejsze firmy są w stanie zapłacić im o wiele więcej. W województwie lubuskim to naprawdę poważny problem. Inną przeszkodą jest przełamanie błędnego przekonania, pokutującego w wielu firmach, że pracownicy zatrudnieni na etatach są tańsi.
Paweł Nikliński, prezes Dexter Media
Na outsourcingu jeszcze długo w naszym kraju nie będzie można zarobić. U nas jeszcze jest niewielka świadomość, że na tym można zyskać. Polacy nie chcą płacić za te usługi i myślą, że wszystko można naprawić jednym klawiszem. Poza tym, ludzi z poza Warszawy na to nie stać. Dla nich 200 zł za usługę to o wiele za dużo. Już sam fakt, że taka kwota podlega dyskusji o czymś świadczy. Ale oni nie zdają sobie sprawy, że sprzęt oraz oprogramowanie starzeją się i trzeba je modernizować. Dziwne, że w odniesieniu do swoich mercedesów właściciele firm to rozumieją, natomiast gdy chodzi o sprzęt zachowują się o zdecydowanie inaczej.