Cztery niewielkie, radomskie firmy zamiast narzekać, że rynek IT w Polsce jest coraz bardziej wymagający, postanowiły połączyć siły i ręka w rękę walczyć o swoje interesy. Tryskający optymizmem pomysłodawcy tego projektu wierzą, iż za kilka lat wspólne działania zaprowadzą ich na parkiet Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.
Cztery niewielkie, radomskie firmy zamiast narzekać, że rynek IT w Polsce jest coraz bardziej wymagający, postanowiły połączyć siły i ręka w rękę walczyć o swoje interesy. Tryskający optymizmem pomysłodawcy tego projektu wierzą, iż za kilka lat wspólne działania zaprowadzą ich na parkiet Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.
Na czele nowoutworzonej spółki stanął Stefan Tatarek Z konsolidacją firm, które łączą się ze sobą dobrowolnie, a nie na zasadzie wykupywania słabszych przez bardziej prężne spółki jest jak z miłością: pisze się i mówi o niej dużo, rzadko jednak udaje się stworzyć trwały i oparty na wzajemnym szacunku związek. Wygórowane ambicje, bezkompromisowa konkurencja lub brak wiary w powodzenie takiego projektu często uniemożliwia przedsiębiorstwom podanie sobie rąk i wspólną walkę o swoje interesy.
Odważni znaleźli się w Radomiu, gdzie cztery tamtejsze spółki (Copy Con, Eltast - Telekom, InfoPlus oraz MG Komputers & Internet Serwis) postanowiły połączyć się na dobre i na złe. W wyniku fuzji powstała nowa firma - 4IT. Cele, jakie stawiają przed sobą jej założyciele są bardzo ambitne. Chcą m.in. rozszerzyć swoją działalność na cały kraj, zatrudniać młodych i pomysłowych pracowników, a za kilka lat wejść na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie.
Prezesem nowo powstałej spółki został Stefan Tatarek. Na razie 4IT zamierza do końca tego roku przeznaczyć na inwestycje ok. 5 mln zł. W chwili obecnej kapitał spółki wynosi 100 tys. zł.
Jak w socjalizmie
Założyciele 4IT znają się prywatnie już od wielu lat. Sami przyznają, że to pozwoliło im wzajemnie sobie zaufać i odważyć się na ścisłą współpracę. -
Radom jest małym miastem i większość osób, które prowadzą tu dziś poważne interesy zna się jeszcze ze szkoły średniej lub ze studiów. My ze Zbigniewem Operaczem, (wiceprezesem nowo powstałej spółki i dyrektorem InfoPlus - red.) razem należeliśmy do klubu płetwonurków i stąd nasza długoletnia znajomość - wyjaśnia Piotr Lucedarski, drugi wiceprezes 4IT, który tę samą funkcję pełni w Copy Con.Jak na starych znajomych przystało, w nowej spółce nie będzie równych i równiejszych. Firmy tworzące 4IT mają mieć taki sam statut i wpływ na podejmowane decyzje: -
Jak w socjalizmie - śmieją się szefowie 4IT.
Odległości nie istnieją

Głównym przedmiotem działalności radomskiej firmy mają być usługi internetowe. Szefowie spółki mówią tu przede wszystkim o tworzeniu portali i sklepów internetowych oraz projektowaniu stron WWW. Zamierzają też dostarczać rozwiązania firm IBM oraz Lotus dla e-biznesu.
Tłumaczą, że w przypadku Internetu odległość nie gra roli, a co za tym idzie nie ma znaczenia, czy główna siedziba firmy mieści się w dużej aglomeracji, czy też w niewielkiej miejscowości.
Założyciele 4IT zdają sobie również sprawę z tego, iż obecnie nie wystarczy tylko sprzedawać komputery i podzespoły do nich. Aby przetrwać, trzeba także angażować się w świadczenie usług. Wybrali globalną sieć, ponieważ są przekonani, że to stanowi przyszłość rynku informatycznego.
Na razie, w radomskiej centrali firmy trwają prace nad stworzeniem własnej strony internetowej. Kiedy zapytani o to, czy podoba się nam jej projekt, odparliśmy, że wszystko jest jak w przypadku stron innych firm, Piotr Lucedarski stwierdził: - I to jest najlepszy dowód na to, że musimy jeszcze sporo nad nią popracować.
Broń na potentatów
-
Czy polecamy innym, aby tak jak my łączyli swoje siły? Stanowczo nie. Niech nigdy tego nie robią. Nie chcemy konkurencji - żartuje Piotr Lucedarski.
Po chwili jego mina staje się poważna i dodaje, że dla małych firm, które działają z dala od dużych aglomeracji, gdzie bardzo trudno jest zarabiać większe pieniądze, konsolidacja stanowi jedyne wyjście. Jego zdaniem, wkrótce firmy które są potentatami w branży IT zaczną wchodzić na lokalne rynki i wówczas słabsze przedsiębiorstwa mogą nie sprostać ich konkurencji.
Członkowie zarządu 4IT wyjaśniają, że połączenie się pozwoli im na znaczne obniżenie kosztów działalności i zgromadzenie pokaźnego kapitału. Teraz np. nie muszą już utrzymywać czterech oddzielnych działów handlowych czy serwisowych. Po jednym z takich działów wystarczy dla całej spółki. Zamierzają wybrać ze swoich firm najlepszych ludzi i zatrudnić ich w nowoutworzonych jednostkach.
Środki na podniesienie kapitału mają pochodzić z nowej emisji akcji. Najpierw dla spółek stowarzyszonych, a następnie dla inwestorów z zewnątrz.
W 4IT zapewniają, że alternatywą dla ich pomysłu mogłaby być jedynie droga, którą poszło wiele lokalnych przedsiębiorstw. Tzn. aby zminimalizować koszty działalności, firmy te rezygnują np. z utrzymywania serwisów. Najczęściej kończy się to tym, że po mniej więcej pół roku trzeba zwijać interes.
Nie ma tego złego...
| Kto jest kto |
Copy Con - Spółka powstała w 1995 roku. Zajmuje się wdrożeniami technologii dostępu do Internetu (łącza satelitarne, ISDN, dial up oraz łącza dzierżawione: konwencjonalne i radiowe). Głównym obszarem działalności firmy jest sektor Business to Business. Copy Con jest partnerem IBM.
Eltast-Telekom - Firma została założona w 1989 roku i od początku swojej działalności jest autoryzowanym partnerem spółki Teles. Zajmuje się handlem i wdrożeniami rozwiązań ISDN.
InfoPlus - Firma działa od 1995 roku i zajmuje się wdrożeniami systemów informatycznych. Jest także partnerem spółki Elzab, producenta urządzeń fiskalnych. Ponadto, InfoPlus jest autoryzowanym dilerem JTT Computer.
MG Komputers & Internet Serwis - firma działająca od 3 lat, która ostatnio została kupiona przez 4IT. Zajmuje się podłączaniem firm i osób prywatnych do Internetu, głównie przez łącza dzierżawione. |
Paradoksalnie, atutem nowej firmy ma być usytuowanie jej na prowincji. W Radomiu bezrobocie sięga 30 proc, a ok. 12 tys. osób codziennie dojeżdża do pracy do Warszawy. I właśnie tę sytuację chcą wykorzystać pomysłodawcy 4IT. Nie ukrywają, że radomski rynek pracy stwarza im okazję do zdobycia taniej siły roboczej. W tym celu nawiązali już współpracę z Politechniką Radomską, która dla nowej firmy ma być główną bazą wysoko wykwalifikowanej kadry. Liczą na młodych i zdolnych absolwentów tej uczelni, którzy nie stawiają wysokich wymagań finansowych, a jednocześnie są pełni zapału do pracy.
Za pieniądze zaoszczędzone na płacach, firma zamierza wysyłać swoich pracowników na szkolenia. Umowy o pracę mają być tak konstruowane, że nowy pracownik będzie musiał związać się ze spółką przynajmniej na kilka lat. Ma to zapobiec odchodzeniu osób, w szkolenie których inwestowane będą poważne środki.
-
Rozmawiałem z przedstawicielami władz wydziałów uczelni i oni obiecali, że będą nam polecali najzdolniejszych studentów. Głównie jesteśmy zainteresowani programistami. To muszą być młodzi ludzie, ponieważ panuje opinia, że jeżeli programista do 30 roku życia nie osiągnął sukcesu, to później nie będzie już nigdy dobrym specjalistą w swoim zawodzie - wyznaje Zbigniew Operacz. W tej chwili 4IT zatrudnia ok. 30 osób. Jeżeli uda się uruchomić planowanych 20 oddziałów pozamiejscowych, firma będzie musiała przyjąć ok. 200 nowych pracowników.
Dwie drogi
Zgromadzona wspólna pula pieniędzy ma wystarczyć na uruchomienie ok. 20 przedstawicielstw handlowych w całej Polsce. Nie wiadomo jeszcze, w których miastach zawisną pierwsze szyldy z napisem 4IT. Zarząd rozważa dwie możliwości: albo od razu firma rzuci się na szerokie wody i otworzy swoje oddziały w dużych miastach, co dla młodej firmy oznacza przystąpienie do walki z konkurencją bez żadnej taryfy ulgowej, bądź też stopniowe zdobywanie coraz to bardziej wymagających rynków. Piotr Lucedarski mówi, że jeżeli zwycięży pierwsza opcja, 4IT najwcześniej pojawi się w Warszawie.
Chart i odwaga
Członkowie zarządu utworzonej spółki nie dopuszczają nawet myśli, że mogłoby im się nie powieść. Twierdzą, że trudny radomski rynek tak ich zahartował, że nie boją się niczego i nie mają nic do stracenia.
Z dumą opowiadają jak poważne firmy z Warszawy i Łodzi, które próbowały działać w Radomiu po pewnym czasie rezygnowały z tego projektu, nie szczędząc dla ich spółek słów uznania za upór i determinację.
-
Jesteśmy optymistami. Jeżeli tutaj przetrwaliśmy, to wszędzie damy sobie radę - deklaruje Zbigniew Operacz. Na opinie naszych Czytelników na temat integracji firm oczekujemy pod numerem telefonu: (22) 611 08 83