(Strona 2 z 2)
W Polsce także w dół
Spadek sprzedaży komputerów typu desktop jest zjawiskiem globalnym. Także w Polsce można zaobserwować, duży spadek zainteresowania pecetami ze strony klientów indywidualnych jak i instytucjonalnych. Według badań dotyczących dynamiki rozwoju polskiego rynku komputerów PC, przeprowadzonych przez firmę analityczną IDC, spadek sprzedaży komputerów biurkowych w naszym kraju, w pierwszym kwartale bieżącego roku wyniósł ponad 46 % (w stosunku do poprzedzającego kwartału).
Duży wzrost odnotowano jedynie, jeśli chodzi o popyt na serwery (+ 51,7 %).
Z tego samego raportu wynika, że pozycja AMD na rodzimym rynku jeśli chodzi o sprzedaż kompletnych zestawów komputerowych jest stosunkowo słaba. Wśród wszystkich sprzedanych zestawów komputerowych PC, urządzenia wyposażone w procesory AMD stanowiły jedynie 7,8 %. Aż 60 % komputerów posiadało procesory Intel Pentium III, a 30,7 % Intel Celeron. Pozostałe 0,6 % należało do pozostałych firm (m.in. VIA).
Wyniki analiz oparto na danych uzyskanych od 5 największych w Polsce producentów komputerów: Optimus, NTT, Compaq, Dell oraz JTT Computer.
Inaczej wygląda udział AMD w polskim rynku, jeśli weźmiemy pod uwagę sprzedaż procesorów przez dystrybutorów.
Adam Wawiński odpowiedzialny w Action, za markę AMD ocenia, że "Obecnie w naszym kraju ok 50 % sprzedawanych procesorów to produkty AMD. Pozostałe 50 % należy do Intela. Takie proporcje dotyczące sprzedaży występują także w firmie Action. Polski rynek jest o tyle ciekawy, że w pozostałych krajach europejskich udział AMD w rynkach lokalnych oscyluje w granicach ok 25-30 %. Polska wyróżnia się na tym tle."
"Nie wykluczamy przyszłej współpracy"
Przedstawiciele AMD zachowują jednak optymizm, jeśli chodzi o przyszłość rynku półprzewodników. Dlatego fabryki w Austin nie zostaną całkowicie zlikwidowane. Zostanie zatrzymana jedynie ich produkcja. Jak twierdzi rzecznik firmy, John Greenagel: "Oba zakłady mogą się jeszcze przydać. Nie wykluczamy, że w latach 2004-2005 będziemy w nich produkować ok. 5000 300 mm plastrów krzemowych tygodniowo".
Inny przedstawiciel AMD, Ward Tisdale, uważa z kolei, że wycofanie się Gatewaya ze współpracy z AMD nie stwarza większego zagrożenia dla producenta półprzewodników. "Byliśmy już kiedyś w podobnej sytuacji. Przypomnijmy, że Gateway już raz zrezygnował z naszych usług tylko po to, by potem znowu nawiązać współpracę z naszą firmą. Mamy nadzieję, że również tym razem uda nam się ponownie porozumieć z Gatewayem".
Także przedstawiciele Gatewaya nie wykluczają ponownego nawiązania współpracy z AMD. "Kwestia instalowania procesorów AMD w naszych komputerach nie jest zamknięta. Na razie jednak chcemy jak najbardziej ujednolicić nasze linie produktów, aby ułatwić wybór klientom i zredukować koszty produkcji" - stwierdziła Lisa Eward, rzeczniczka Gatewaya.
Oświadczenia władz AMD mogą jednak być dobrą miną robioną do złej gry. Utrata tak ważnego klienta, jak Gateway, i nieustająca wojna cenowa z Intelem mogą okazać się wystarczające do spowodowania poważnej zapaści finansowej koncernu. To prawdopodobnie odbije się na cenach chipsetów i procesorów AMD, które notabene już przestały tanieć, a ich ceny zaczynają powoli, lecz systematycznie rosnąć.
Technologia - "gwóźdź do trumny"
"Gwoździem do trumny" AMD może się okazać opieszałość firmy w przechodzeniu na nowszą technologię produkcji 0,13 mikrona. Intel zdołał już rozpocząć produkcję na masową skalę układów wytwarzanych w tej technologii. Ten poziom zaawansowania technologicznego nie jest na razie osiągalny dla koncernu AMD, który ma problemy z produkcją procesorów Athlon z rdzeniem Palomino, produkowanych w przestarzałej z perspektywy Intela technologii 0,18 mikrona. Nowoczesny proces wdrożony u Intela ma jeszcze tę zaletę, że czyni produkcję procesorów znacznie tańszą. Ten czynnik finansowy może sprawić, że w perspektywie najbliższych miesięcy Intel, w przeciwieństwie do AMD, będzie mógł w większym stopniu elastycznie dostosowywać ceny do konkretnej sytuacji rynkowej.