Rady nadzorcze Hewlett-Packard oraz Compaqa podjęły wczoraj (3 września 2001 r.) decyzję o połączeniu obu koncernów. Według umowy, HP stanie się właścicielem Compaqa w zamian za 25 mld USD w akcjach. Zdaniem analityków, połączenie się firm Hewlett-Packard oraz Compaq zdecydowanie zmieni układ na polskim rynku komputerowym. Pozycję lidera straci Optimus - wyraźnie zdystansują go połączone koncerny. W 2000 r. Optimus sprzedał w Polsce w sumie ok. 70 tys. komputerów - łączna sprzedaż HP oraz Compaqa wyniosła zaś w tym czasie 101,8 tys. sztuk.
Rady nadzorcze Hewlett-Packard oraz Compaqa podjęły decyzję o połączeniu obu koncernów. Według umowy, HP stanie się właścicielem Compaqa w zamian za 25 mld USD w akcjach. Transakcja ma zostać sfinalizowana najpóźniej w połowie przyszłego roku. Akcjonariusze HP będą właścicielami 68% udziałów. Po połączeniu przychody firmy powinny się kształtować na poziomie ok. 87,4 mld USD rocznie. Oznacza to, że "nowy" HP stanie się jedną z największych firm IT na świecie, która będzie w stanie zagrozić nawet takiemu gigantowi, jakim jest IBM. Przychody tego ostatniego wyniosły w ub.r. niewiele więcej, bo 88,4 mld USD. Władze HP i Compaqa liczą, że fuzja pozwoli na zmniejszenie kosztów produkcji i przyniesie do 2004 r. oszczędności rzędu 2,5 mld USD rocznie. Transakcją zainteresowała się już Komisja Europejska, która zapowiedziała sprawdzenie, czy powstanie kolejnego giganta technologicznego nie niesie ze sobą zagrożenia w postaci stosowania praktyk monopolistycznych.
Swoją pozycję w nowej firmie utrzyma Carly Fiorina, która pozostanie dyrektorem wykonawczym i przewodniczącą rady nadzorczej. Dotychczasowy dyrektor wykonawczy Compaqa - Michael Capellas - obejmie funkcję prezesa połączonych koncernów. Jednocześnie M. Capellas wraz z czterema innymi przedstawicielami Compaqa dołączy do dotychczasowej rady nadzorczej HP. Dyrektorem do spraw finansów całej firmy będzie Robert Wayman, obecny dyrektor finansowy w HP. Działem integracji będą zarządzali Webb McKinney, obecny prezes organizacji Business Customer Organization w HP i Jeff Clarke, dyrektor finansowy Compaqa. Łączne zatrudnienie nowego koncernu wyniesie 145 tys. pracowników w ponad 160 krajach. Siedziba spółki będzie się znajdować w Palo Alto w USA.
Struktura nowego HP będzie oparta na czterech głównych działach. Największym z nich (pod względem przychodów) będzie dział zajmujący się produkcją urządzeń dostępowych. Ponadto w skład HP wejdą działy zajmujące się infrastrukturą IT (m.in. serwery, urządzenia do składowania danych i oprogramowanie) oraz drukarkami, skanerami i aparatami cyfrowymi. Najmniejszym pod względem obrotów działem będzie dział usług IT, będzie on jednak zatrudniał największą liczbę pracowników - aż 65 tys. osób.
W jedności siła
Podczas konferencji prasowej w Nowym Jorku, transmitowanej na żywo za pośrednictwem Internetu, Carly Fiorina podkreśliła, że właściwie przeprowadzony proces integracji obu spółek będzie miał kluczowe znaczenie dla kształtu i potencjału nowego HP. "Pomoże nam w tym jednak fakt, że struktury obu firm są bardzo podobne. Nasze dotychczasowe strategie biznesowe również zbytnio nie odbiegają. Powinno to znacznie ułatwić i przyspieszyć połączenie HP i Compaqa" - poodkreśliła. Carly Fiorina zapowiedziała także, że HP będzie chciał podjąć współzawodnictwo z liderem rynku IT - koncernem IBM.
Michael Capellas, dotychczasowy dyrektor wykonawczy Compaqa, również uważa, że połączone spółki mają szansę stać się jednym z najsilniejszych graczy na rynku IT. Posłużył się on przy tym danymi IDC, wg których nowy koncern stanie się największym na świecie dostawcą infrastruktury informatycznej, urządzeń dostępowych do sieci oraz drukarek i skanerów. Nowy prezes HP podkreślił także bardzo dynamiczny rozwój działów obu spółek ,zajmujących się usługami. Zgodnie z przytoczonymi przez M. Capellasa danymi IDC, nowy Hewlett-Packard zajmie trzecie miejsce na światowym rynku usług IT.
Jak twierdzi Ian Bertram, analityk Gartner Group, połączenie obu firm rzeczywiście stanowi spore zagrożenie pozycji największego na świecie koncernu technologicznego - IBM. "HP i Compaq tak naprawdę nie konkurowały ze sobą. Największymi konkurentami obu firm na rynku high-end były IBM i Sun Microsystems, na rynku komputerów osobistych - Dell, a na rynku handheldów Palm. Dla tych koncernów połączenie HP i Compaqa może oznaczać problemy. Trzeba jednak pamiętać, że zanim nowy HP zacznie stanowić poważne zagrożenie np. dla IBM, konieczna będzie mądrze przeprowadzona restrukturyzacja firmy. Niestety, potrzebna będzie także redukcja zatrudnienia, ponieważ po połączeniu wiele stanowisk będzie się dublować" - stwierdził I. Bertram.
Zdaniem analityków, połączenie się firm Hewlett-Packard oraz Compaq zdecydowanie zmieni układ na polskim rynku komputerowym. Pozycję lidera straci Optimus - wyraźnie zdystansują go połączone koncerny. W 2000 r. Optimus sprzedał w Polsce w sumie ok. 70 tys. komputerów - łączna sprzedaż HP oraz Compaqa wyniosła zaś w tym czasie 101,8 tys. sztuk.
Andrzej Jarosz, research manager w firmie analitycznej IDC, także uważa, że z połączenia HP i Compaqa może powstać firma o dużym potencjale. "Oba koncerny uzupełniają się" - twierdzi A. Jarosz. - "Hewlett-Packard jest spółką nieco bardziej nastawioną na nowe technologie i prowadzącą wiele skomplikowanych badań, np. w przemyśle farmaceutycznym. Compaq z kolei może się pochwalić znakomitym wręcz marketingiem. Taki mariaż technologiczno-marketingowy powinien teoretycznie spowodować, że nowa firma będzie działać prężnie. Na pewno wpłynie to pozytywnie na finanse obu spółek - zwiększona koncentracja kapitału powinna pozwolić na zaoszczędzenie dużych pieniędzy". Przedstawiciel IDC uważa jednak, że główni konkurenci Compaqa i HP, czyli IBM, Sun, Dell, nie muszą na razie się obawiać o swoje pozycje. "Zanim dojdzie do faktycznego zwiększenia siły nowej spółki, mogą minąć miesiące, jak zwykle w przypadku tak dużych fuzji" - dodaje A. Jarosz. Jego tezę może potwierdzać fakt, że sfinalizowanie przejęcia w 1998 r. przez Compaqa firmy Digital Equipment Corporation (za 9,6 mld USD) trwało ponad 2 lata.
Podobnego zdania jest rzecznik prasowy polskiego oddziału Compaqa - Małgorzata Walczak. Twierdzi ona, że fuzja tak wielkich firm musi potrwać co najmniej 6 do 12 miesięcy. "Dopiero wtedy będzie wiadomo, jaki wpływ na rynek będzie miało połączenie HP i Compaqa. Moim zdaniem jednak wpływ ten będzie ogromny", uważa Walczak. Przedstawicielka Compaqa potwierdziła też słowa Carly Fioriny, mówiąc, że niedawno otwarta pod Szczecinem montownia komputerów Compaqa nie zostanie zamknięta.
Barbara Socha, rzecznik IBM'a, czyli koncernu, który według większości analityków może stracić najwięcej na połączeniu HP i Compaqa, odmówiła z kolei jakiejkolwiek wypowiedzi. "Nasza firma nie udziela żadnych komentarzy w tej sprawie", stwierdziła Socha.